- Czy jesteś zadowolony/a z samochodu, którym obecnie jeździsz?
- Czy jesteś zadowolony/a z obecnej pracy?
- Czy jesteś zadowolony/a z obecnych dochodów, które osiągasz w aktualnej
pracy?
- Czy jesteś zachwycony/a z czasu, który poświęcasz swojemu partnerowi,
dzieciom i temu co lubisz?
Jeśli TAK? To ta oferta być moźe nie jest dla Ciebie. Ale?
- Jeśli nie osiągnąłeś tego o czym marzyłeś.
- Jeśli nie mieszkasz tam gdzie chciałeś.
- Jeśli swoich dzieci nie widzisz tak często jakbyś chciał/a.
To być może powinieneś/powinnaś uważnie przeczytać informacje zawarte
poniżej...
Pomyśl? Mniej niż 1% europejczyków będąc na emeryturze jest NIEZALEŻNYCH
FINANSOWO. Tylko 4% powodzi się NIEŹLE. A nieprawdopodobne 95% żyje NA SKRAJU
NĘDZY.
Nie wierz w BAJKI. Jeśli nie jesteś zadowolony/a z obecnej sytuacji zawodowej
i finansowej to jeśli nic nie zmienisz w swoim życiu to nie ma szans żeby coś
się zmieniło na lepsze.
Czy słyszałeś jaka jest definicja szaleństwa?
SZALEŃSTWO - to robienie ciągle tego samego, a oczekiwanie lepszych
rezultatów.
Zastanów się przez chwilę co chcesz osiągnąć w życiu? Co czeka Cię jutro?
Czy myślałaś(eś) kiedyś, jak by to było "MIEĆ ZYCIE DLA SIEBIE" ?
Ja,rozumie to w ten sposób: Gdyby odjąć czas poświęcony na sen, dojazdy do
pracy, samą prace i wypełnienie codziennych obowiązków, większości ludziom nie
pozostałoby więcej czasu niż jedna lub dwie godziny dziennie, aby robić to co
lubią, a zresztą - czy mieliby na to pieniądze?
Czy interesują cię:
- ZDROWIE
- WOLNY CZAS
- PIENIĄDZE ?
Gdybym Ci powiedziała że mogę Ci pokazać jak mieć te trzy rzeczy
jednocześnie, to czy byłbyś/byłabyś zainteresowana?
W XX wieku dzięki gwałtownemu rozwojowi techniki przeszliśmy od ery
przemysłowej do ery informatycznej. Dla naszych dziadków i rodziców ważne było,
aby chodzić do szkoły i uzyskiwać dobre oceny, a następnie zdobyć stabilną i
dobrą pracę. Wielu z nich pracowało u jednego pracodawcy przez 20 - 30 lat. W
latach 90-tych XX wieku poznaliśmy zupełnie nowe dla nas określenia, jak np.:
redukcja etatów, zwolnienia zbiorowe, recesja. Nieliczni zrozumieli wtedy, że
oprócz dobrej szkoły niezbędna jest również znajomość zasad rządzących ekonomią,
jak również umiejętność postępowania z finansami. Pozostaliśmy jednak
finansowymi analfabetami, ponieważ nasz system edukacyjny nadal pozostał w XIX
wieku, nie zauważając zmieniającej się wokół nas rzeczywistości.
Czy zastanawiałeś/aś się, dlaczego tak się dzieje, że jedni w życiu pracują
długo i ciężko za niewielkie pieniądze, a inni pracują mniej i powodzi im się
lepiej? Ja też się kiedyś długo nad tym zastanawiałem, dopóki nie usłyszałem
pewnej mądrej historii, jeśli pozwolisz to Ci ją teraz opowiem:
"Istniała kiedyś mała, osobliwa wioska. Była ona wspaniałym miejscem do
życia, poza jednym problemem. Jeżeli nie padało, wioska nie miała wody. Aby
rozwiązać ten problem raz na zawsze, starszyzna wioski postanowiła urządzić
przetarg na zorganizowanie stałego zaopatrywania wioski w wodę. Do wykonania
tego zadania zgłosiły się dwie osoby i starszyzna przyznała kontrakt im obu.
Uważano, że mała rywalizacja przyczyni się do utrzymania cen na niskim poziomie
i zapewni dodatkowe zabezpieczenie dostaw wody. Myślenie pracownika
etatowego
Ed,będący pierwszą osobą, z którą podpisano kontrakt, natychmiast udał się po
zakup dwóch wiader i zaczął biegać drogą, która prowadziła do odległego o 1,5 km
jeziora. Natychmiast też zaczął zarabiać pieniądze, jako że pracował od świtu do
zmierzchu, dostarczając wodę przy użyciu dwóch wiader. Wlewał ją do wielkiego
betonowego zbiornika, który zbudowała wioska. Każdego ranka musiał wstać, zanim
wioska obudziła się, aby zapewnić jej wystarczającą ilość wody. Była to ciężka
praca, ale on był bardzo szczęśliwy, zarabiając pieniądze i mając zabezpieczony,
dla swojego biznesu, jeden z dwóch kontraktów. Myślenie właściciela
biznesu
Drugi uczestnik przetargu, który podpisał kontrakt, Bill, zniknął na jakiś
czas. Nie było go widać przez kilka miesięcy, co sprawiło, że Ed był bardzo
szczęśliwy, gdyż nie miał konkurencji. Ed zarabiał wszystkie pieniądze. Zamiast
kupować dwa wiadra, aby współzawodniczyć, z Edem, Bill opracował plan biznesu,
utworzył spółkę, znalazł inwestorów, zatrudnił prezesa i po sześciu miesiącach
powrócił z brygadą roboczą. W ciągu roku jego zespół zbudował wielki rurociąg ze
stali nierdzewnej, który połączył wioskę z jeziorem.
W trakcie uroczystego uruchomienia rurociągu, Bill oświadczył, że jego woda
jest czystsza niż woda Eda. Wiedział, że były skargi, iż woda Eda jest
zanieczyszczona. Bill obwieścił również, że może dostarczać wiosce wodę 24
godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Ed mógł dostarczać wodę tylko w dni robocze.
Nie pracował w weekendy. Następnie Bill oświadczył, że za tę wyższej jakości
wodę i pewniejsze dostawy będzie pobierał 75% mniej niż Ed. Wieś ucieszyła się i
natychmiast udała się do kranu rurociągu Billa. Myślenie tego, kto pracuje
w biznesie, zamiast nad biznesem
Aby podołać współzawodnictwu, Ed natychmiast obniżył swoją cenę o 75%,kupił
dwa wiadra więcej, zastosował pokrywy i zaczął nosić po cztery wiadra. Chcąc
sprostać konkurencji, wynajął swoich dwóch synów, aby pomogli mu na nocnej
zmianie i w weekendy. Gdy jego chłopcy - Pamiętajcie, że pewnego dnia ten
biznes będzie należał do was.
Po skończeniu szkoły jego dwaj synowie z jakiegoś powodu nie powrócili. Ed
zatrudnił pracowników do pomocy. Pojawiły się również problemy ze związkami
zawodowymi. Związki domagały się wyższych płac, większych uprawnień i żądały,
aby członkowie związku nosili tylko po jednym wiadrze. Efekt pracy nad
systemem biznesu
W międzyczasie Bill zdał sobie sprawę z tego, że jeśli ta wioska potrzebuje
wody, inne też jej potrzebują. Zmodyfikował plan biznesu i wyruszył na sprzedaż
swojego systemu dostawy wody dla wiosek rozmieszczonych na całym świecie; był to
system wysoce wydajny, o niskim koszcie i dostarczający czystą wodę. Bill
zarabiał tylko jeden grosz od wiadra dostarczonej wody, ale codziennie
dostarczał miliardy wiader wody. Bez względu na to czy pracował, czy też nie,
pieniądze wpływały na jego konto bankowe. Bill zbudował rurociąg "dostarczający"
mu pieniądze, podobnie jak wodociąg dostarczał wodę mieszkańcom wioski. Bill żył
szczęśliwie a Ed ciężko pracował do końca swojego życia i zawsze miał problemy
finansowe. Koniec".
To opowiadanie o Billu i Edzie jest moim przewodnikiem przez ostatnie 2 lata
mojej kariery zawodowej. Zdałam sobie sprawę ze pracując na etacie nosiłam
"wiaderka"
Warto by było się zastanowić czy TY chcesz w życiu być właścicielem "wiader"
czy wolisz zbudować swój "finansowy rurociąg" i być jego właścicielem? Wcześniej
pisałem, że wiele osób długie lata uczy się w szkole, żeby potem długie lata
pracować na etacie i nigdy nie osiągnąć NIEZALEŻNOŚCI I WOLNOŚCI FINANSOWEJ.
Na co dzień spotykam się i rozmawiam z wieloma osobami i zaobserwowałam, że
prawie 98% ludzi nie wie, co to tak naprawdę znaczy osiągnąć w życiu
NIEZALEŻNOŚĆ I WOLNOŚĆ FINANSOWA. Pytam wtedy te osoby: czy według ciebie osoba
samotna, która nie ma jeszcze na utrzymaniu rodziny tylko utrzymuje sama siebie
i która zarabia w pracy etatowej załóżmy 4000 zł miesięcznie jest niezależna
finansowo? Większość osób odpowiada na to pytanie, że TAK, że taka osoba jest
niezależna finansowo. A jednak to nieprawda. Osoba pracująca na etacie i
zarabiająca 4000 zł miesięcznie wcale NIE jest niezależna finansowo, tylko jest
uzależniona od swojej pracy etatowej, bo jeśli chodzi do pracy to ma pieniądze,
a jeśli by przestała pracować, to niestety jej konto w banku jest puste.
Zastanawiasz się teraz pewnie, co to znaczy być tak naprawdę osobą NIEZALEŻNĄ I
WOLNA FINANSOWO?
Zapewne pamiętasz jeszcze opowiadanie o Billu i Edzie? No właśnie, osoba,
która osiągnęła w swoim życiu NIEZALEŻNOŚĆ I WOLNOŚĆ FINANSOWA, to osoba, która
"zbudowała swój finansowy rurociąg". Czyli jest to osoba, która przez jakiś czas
pracuje nad zbudowaniem swojego biznesu, który w pewnym momencie zaczyna
przynosić dochody, a on sam(a) może, albo pracować mniej, albo w ogóle nie musi
pracować, a jego (jej) "finansowy rurociąg" przynosi dochody.
Jeśli chcesz na ten temat uzyskać więcej informacji to skontaktuj się ze mną.
|