Moja Historia

To było zawsze moim marzeniem, by mieć swój własny biznes. Byłam zmęczona budowaniem marzeń innych ludzi i brakiem kontroli nad własną przyszłością. Jeszcze bardziej moje marzenia miały silniejszą moc gdy po 12 latach moje małżeństwo legło w gruzach. Od 4 lat sama wychowuję 14letnią córkę ,początki były bardzo trudne moja pensja etatowa wynosiła 1300zł i tyle samo wynosiły moje miesięczne opłaty żyłyśmy cały miesiąc z Ania z alimentów za 350 zł.

Wiadomo ze dziewczynka w tym wieku ma coraz większe potrzeby, chce się modnie ubierać itd. a niestety z pensji na etacie nie stać było mnie na luksusy .Zastanawiałam się co tu zrobić , gdzie szukać dodatkowego dochodu ,który choć trochę by podreperował mój budżet jak znaleźć taka pracę dodatkową żeby nie kolidowała z etatem gdzie pracowałam na 3 zmiany .Chwytałam się różnych zajęć dodatkowych ale i tak byłam nie zadowolona bo ja dostawałam marne grosze a bogacił się tylko szef i przypadkiem w sierpniu 2006 roku trafiłam na TRENERA STYLU ŻYCIA chciałam poznać wszystko. Zrobiłam więc dokładne rozpoznanie. Odwiedzałam i spotykałam się z ludźmi, którzy podjęli wyzwanie. Nie mogłam uwierzyć w to czego się dowiedziałam. Poczułam wielkie podniecenie, gdy odkryłam prawdziwy potencjał tego światowego trendu. Byłam oszołomiona wolnością i stylem życia jakiego tutaj ludzie doświadczali. Pamiętam jak obiecałam sobie. Jeśli to prawda, to ja będę to robić i porażka nie wchodzi w grę".

 

Aby obejrzeć cały film The Secret kliknij tu

Tutaj ja sama decyduje kiedy mam pracować, sama decyduje o wysokości moich dochodów i sama jestem panem swojego czasu i losu. szybko nauczyłam się kochać ludzi i nieść im pomoc. Bardzo pomogła mi obserwacja stylu pracy mojego TRENERA który cały czas jest dla mnie wzorem, staram się go naśladować i duplikować jego metody pracy. Dzięki temu pojawiły się pierwsze sukcesy finansowe. Czasem mówi się, że "trzeba brać swój los we własne ręce". Ja osobiście podjęłam się tego wyzwania - i poznałam różnice pomiędzy zatrudnieniem na etacie przez kogoś a działaniem na własny rachunek i nie żałuję.

Moje marzenia zaczęły się realizować, a wszystkie moje sukcesy i dobrą passę zawdzięczam mojemu domowemu biznesowi.

Zastanów się ?

  • Czy jesteś zadowolony/a z samochodu, którym obecnie jeździsz?
  • Czy jesteś zadowolony/a z obecnej pracy?
  • Czy jesteś zadowolony/a z obecnych dochodów, które osiągasz w aktualnej pracy?
  • Czy jesteś zachwycony/a z czasu, który poświęcasz swojemu partnerowi, dzieciom i temu co lubisz?

Jeśli TAK?
To ta oferta być moźe nie jest dla Ciebie.
Ale?

  • Jeśli nie osiągnąłeś tego o czym marzyłeś.
  • Jeśli nie mieszkasz tam gdzie chciałeś.
  • Jeśli swoich dzieci nie widzisz tak często jakbyś chciał/a.

To być może powinieneś/powinnaś uważnie przeczytać informacje zawarte poniżej...

Pomyśl?
Mniej niż 1% europejczyków będąc na emeryturze jest NIEZALEŻNYCH FINANSOWO.
Tylko 4% powodzi się NIEŹLE. A nieprawdopodobne 95% żyje NA SKRAJU NĘDZY.

Nie wierz w BAJKI. Jeśli nie jesteś zadowolony/a z obecnej sytuacji zawodowej i finansowej to jeśli nic nie zmienisz w swoim życiu to nie ma szans żeby coś się zmieniło na lepsze.

Czy słyszałeś jaka jest definicja szaleństwa?

SZALEŃSTWO - to robienie ciągle tego samego, a oczekiwanie lepszych rezultatów.

Zastanów się przez chwilę co chcesz osiągnąć w życiu?
Co czeka Cię jutro?

  • Kolejny dzień, gdy zerwiesz się na dźwięk budzika?
  • Kolejny dzień, który twoje dzieci spędzą w świetlicy?
  • Kolejny dzień pracy dla kogoś innego?
  • Kolejny dzień, którego nie spędzisz z rodziną?
  • Kolejny rok bez urlopu?
  • Kolejny dzień, w którym będziesz drżał o swoją przyszłość?

    Co MOŻE czekać Cię jutro?

  • Zbudzisz się z nowymi perspektywami na życie!
  • Zobaczysz, jak dorastają twoje dzieci!
  • Podniesiesz głowę i zaczniesz pracować dla siebie!
  • Będziesz miał czas dla swojej rodziny!
  • Będziesz miał czas i pieniądze, by wyjechać na długi urlop!
  • Zaczniesz robić wspaniałe plany na przyszłość!

Czy myślałaś(eś) kiedyś, jak by to było "MIEĆ ZYCIE DLA SIEBIE" ?
Ja,rozumie to w ten sposób: Gdyby odjąć czas poświęcony na sen, dojazdy do pracy, samą prace i wypełnienie codziennych obowiązków, większości ludziom nie pozostałoby więcej czasu niż jedna lub dwie godziny dziennie, aby robić to co lubią, a zresztą - czy mieliby na to pieniądze?

Czy interesują cię:

  • ZDROWIE
  • WOLNY CZAS
  • PIENIĄDZE ?

Gdybym Ci powiedziała że mogę Ci pokazać jak mieć te trzy rzeczy jednocześnie, to czy byłbyś/byłabyś zainteresowana?

W XX wieku dzięki gwałtownemu rozwojowi techniki przeszliśmy od ery przemysłowej do ery informatycznej. Dla naszych dziadków i rodziców ważne było, aby chodzić do szkoły i uzyskiwać dobre oceny, a następnie zdobyć stabilną i dobrą pracę. Wielu z nich pracowało u jednego pracodawcy przez 20 - 30 lat. W latach 90-tych XX wieku poznaliśmy zupełnie nowe dla nas określenia, jak np.: redukcja etatów, zwolnienia zbiorowe, recesja. Nieliczni zrozumieli wtedy, że oprócz dobrej szkoły niezbędna jest również znajomość zasad rządzących ekonomią, jak również umiejętność postępowania z finansami. Pozostaliśmy jednak finansowymi analfabetami, ponieważ nasz system edukacyjny nadal pozostał w XIX wieku, nie zauważając zmieniającej się wokół nas rzeczywistości.

Czy zastanawiałeś/aś się, dlaczego tak się dzieje, że jedni w życiu pracują długo i ciężko za niewielkie pieniądze, a inni pracują mniej i powodzi im się lepiej? Ja też się kiedyś długo nad tym zastanawiałem, dopóki nie usłyszałem pewnej mądrej historii, jeśli pozwolisz to Ci ją teraz opowiem:

"Istniała kiedyś mała, osobliwa wioska. Była ona wspaniałym miejscem do życia, poza jednym problemem. Jeżeli nie padało, wioska nie miała wody. Aby rozwiązać ten problem raz na zawsze, starszyzna wioski postanowiła urządzić przetarg na zorganizowanie stałego zaopatrywania wioski w wodę. Do wykonania tego zadania zgłosiły się dwie osoby i starszyzna przyznała kontrakt im obu. Uważano, że mała rywalizacja przyczyni się do utrzymania cen na niskim poziomie i zapewni dodatkowe zabezpieczenie dostaw wody.

Myślenie pracownika etatowego

Ed,będący pierwszą osobą, z którą podpisano kontrakt, natychmiast udał się po zakup dwóch wiader i zaczął biegać drogą, która prowadziła do odległego o 1,5 km jeziora. Natychmiast też zaczął zarabiać pieniądze, jako że pracował od świtu do zmierzchu, dostarczając wodę przy użyciu dwóch wiader. Wlewał ją do wielkiego betonowego zbiornika, który zbudowała wioska. Każdego ranka musiał wstać, zanim wioska obudziła się, aby zapewnić jej wystarczającą ilość wody. Była to ciężka praca, ale on był bardzo szczęśliwy, zarabiając pieniądze i mając zabezpieczony, dla swojego biznesu, jeden z dwóch kontraktów.

Myślenie właściciela biznesu

Drugi uczestnik przetargu, który podpisał kontrakt, Bill, zniknął na jakiś czas. Nie było go widać przez kilka miesięcy, co sprawiło, że Ed był bardzo szczęśliwy, gdyż nie miał konkurencji. Ed zarabiał wszystkie pieniądze. Zamiast kupować dwa wiadra, aby współzawodniczyć, z Edem, Bill opracował plan biznesu, utworzył spółkę, znalazł inwestorów, zatrudnił prezesa i po sześciu miesiącach powrócił z brygadą roboczą. W ciągu roku jego zespół zbudował wielki rurociąg ze stali nierdzewnej, który połączył wioskę z jeziorem.

W trakcie uroczystego uruchomienia rurociągu, Bill oświadczył, że jego woda jest czystsza niż woda Eda. Wiedział, że były skargi, iż woda Eda jest zanieczyszczona. Bill obwieścił również, że może dostarczać wiosce wodę 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Ed mógł dostarczać wodę tylko w dni robocze. Nie pracował w weekendy. Następnie Bill oświadczył, że za tę wyższej jakości wodę i pewniejsze dostawy będzie pobierał 75% mniej niż Ed. Wieś ucieszyła się i natychmiast udała się do kranu rurociągu Billa.

Myślenie tego, kto pracuje w biznesie, zamiast nad biznesem

Aby podołać współzawodnictwu, Ed natychmiast obniżył swoją cenę o 75%,kupił dwa wiadra więcej, zastosował pokrywy i zaczął nosić po cztery wiadra. Chcąc sprostać konkurencji, wynajął swoich dwóch synów, aby pomogli mu na nocnej zmianie i w weekendy. Gdy jego chłopcy
- Pamiętajcie, że pewnego dnia ten biznes będzie należał do was.

Po skończeniu szkoły jego dwaj synowie z jakiegoś powodu nie powrócili. Ed zatrudnił pracowników do pomocy. Pojawiły się również problemy ze związkami zawodowymi. Związki domagały się wyższych płac, większych uprawnień i żądały, aby członkowie związku nosili tylko po jednym wiadrze.

Efekt pracy nad systemem biznesu

W międzyczasie Bill zdał sobie sprawę z tego, że jeśli ta wioska potrzebuje wody, inne też jej potrzebują. Zmodyfikował plan biznesu i wyruszył na sprzedaż swojego systemu dostawy wody dla wiosek rozmieszczonych na całym świecie; był to system wysoce wydajny, o niskim koszcie i dostarczający czystą wodę. Bill zarabiał tylko jeden grosz od wiadra dostarczonej wody, ale codziennie dostarczał miliardy wiader wody. Bez względu na to czy pracował, czy też nie, pieniądze wpływały na jego konto bankowe. Bill zbudował rurociąg "dostarczający" mu pieniądze, podobnie jak wodociąg dostarczał wodę mieszkańcom wioski. Bill żył szczęśliwie a Ed ciężko pracował do końca swojego życia i zawsze miał problemy finansowe. Koniec".

To opowiadanie o Billu i Edzie jest moim przewodnikiem przez ostatnie 2 lata mojej kariery zawodowej. Zdałam sobie sprawę ze pracując na etacie nosiłam "wiaderka"

Warto by było się zastanowić czy TY chcesz w życiu być właścicielem "wiader" czy wolisz zbudować swój "finansowy rurociąg" i być jego właścicielem? Wcześniej pisałem, że wiele osób długie lata uczy się w szkole, żeby potem długie lata pracować na etacie i nigdy nie osiągnąć NIEZALEŻNOŚCI I WOLNOŚCI FINANSOWEJ.

Na co dzień spotykam się i rozmawiam z wieloma osobami i zaobserwowałam, że prawie 98% ludzi nie wie, co to tak naprawdę znaczy osiągnąć w życiu NIEZALEŻNOŚĆ I WOLNOŚĆ FINANSOWA. Pytam wtedy te osoby: czy według ciebie osoba samotna, która nie ma jeszcze na utrzymaniu rodziny tylko utrzymuje sama siebie i która zarabia w pracy etatowej załóżmy 4000 zł miesięcznie jest niezależna finansowo? Większość osób odpowiada na to pytanie, że TAK, że taka osoba jest niezależna finansowo. A jednak to nieprawda. Osoba pracująca na etacie i zarabiająca 4000 zł miesięcznie wcale NIE jest niezależna finansowo, tylko jest uzależniona od swojej pracy etatowej, bo jeśli chodzi do pracy to ma pieniądze, a jeśli by przestała pracować, to niestety jej konto w banku jest puste. Zastanawiasz się teraz pewnie, co to znaczy być tak naprawdę osobą NIEZALEŻNĄ I WOLNA FINANSOWO?

Zapewne pamiętasz jeszcze opowiadanie o Billu i Edzie? No właśnie, osoba, która osiągnęła w swoim życiu NIEZALEŻNOŚĆ I WOLNOŚĆ FINANSOWA, to osoba, która "zbudowała swój finansowy rurociąg". Czyli jest to osoba, która przez jakiś czas pracuje nad zbudowaniem swojego biznesu, który w pewnym momencie zaczyna przynosić dochody, a on sam(a) może, albo pracować mniej, albo w ogóle nie musi pracować, a jego (jej) "finansowy rurociąg" przynosi dochody.

Jeśli chcesz na ten temat uzyskać więcej informacji to skontaktuj się ze mną.

projekt strony: E-oferia.pl